piątek, 8 maja 2015

Aninianie z sukcesem - Żaneta Poirieux

Piękna kobieta z wieloma sukcesami, to nasza pierwsza rozmówczyni w cyklu Aninianie z sukcesem. Chcemy pokazywać tych, z których Anin może i powinien być dumny! Panie, Panowie - oto Żaneta Poirieux!

Na początek garść informacji, które pani Żaneta uznała za ważne:

Z wykształcenia i zamiłowania:

- pianistka,

- mentorka rozwoju talentów w biznesie oraz Master Executive Coach (wypracowała pięć tysięcy ścieżek karier, tworzy i prowadzi programy rozwojowe dla tom Managerów międzynarodowych zespołów dyrekcyjnych);

- od 15 lat zarządza własną firmą doradczo-szkoleniową BCDevelopment;

- autorka dedykowanych cykli szkoleniowych dla zarządów francuskich korporacji z zakresu komunikacji międzykulturowej, rozwoju osobistego, zdolności przywódczych;

- jako hipoterapeuta i psycholog biznesu organizuje i prowadzi szkoenia z udziałem koni metodą Horse Concept France;

- Członkini Rady Etyki Achan;

- Ambasadorka przedsiębiorczości kobiet - Polskiej Sieci Współpracy Ambasadorów Przedsiębiorczości kobiet pod patronatem Małżonki Prezydenta RP Anny komorowskiej;

- business Woman Roku 2012 BusinessWoman&Life;

-Założycielka i Prezes Fundacji "Stań na nogi" - wspierającej rozój kreatywności dzieci poprzez zajęcia edukacyjno-kulturalne;

- włascicielka Siedliska Inspiracji na Mazurach oraz zabytkowego dworu Dudzianka koło Warszawy, w którym gościć będzie ludzi ze świata biznesu, kultury i sztuki oraz wszystkich tych, których łączy idea wspólnej pomocy, potrzeba dzielenia się swoją wiedzą i pasją.
Z odwagą i konsekwencją wierna swojej misji, prowadzi innych do odkrycia, że realizowanie własnej drogi z ufnością i godnością oraz jakość bycia mają decydować o wartości życia człowieka;

- Polka-Francuzka, matka trójki dzieci;





MGA: Mimo obco brzmiącego nazwiska, jest Pani Polką?

ŻP: Tak Polką w sercu , ale przez ciągły kontakt z Francją ( małżeństwo, 14 letni pobyt w Paryżu , ukończoną szkołę i studia oraz ustawiczne szkolenia zawodowe, pracę z Francuzami) czuję się dobrze i w Polsce i we Francji. W Polsce mam misję do spełnienia. J

MGA: W jakich okolicznościach zamieszkała Pani w Aninie?

ŻP: Mój mąż w 1997 roku został mianowany Dyrektorem Sodexo Polska i przekonał mnie do powrotu do Warszawy

MGA: Co się Pani w Aninie najbardziej podoba, a co najbardziej nie podoba? Może ma Pani pomysł, co można by tu zmienić na lepsze?

ŻP: W Aninie spodobał mi się spokój i bliski kontakt z Parkiem Krajobrazowym oraz dużą ilością zieleni. Mieszkam tu nadal w domu z dużym ogrodem i tego nie zamienię na mniej... :-)
Niestety spokoju takiego jak kiedyś już nie ma, ale to dobrze z uwagi na to że Anin stał się częścią Warszawy choć istnieje tu jeszcze jakieś przekonanie że jesteśmy „prowincją/przedmieściem Warszawy”
W odróżnieniu do stosunków sąsiedzkich panujących na przedmieściach Paryża w Aninie obserwuję pewien indywidualizm i zamknięcie na sąsiadów. Bardziej kojarzy mi się Anin ze „skupiskiem domów niż wspólnotą” – a szkoda. Sami idziemy pewniej ale w grupie dochodzimy dalej – widzę to na co dzień pracując dla zespołów dużych korporacji międzynarodowych.

MGA: Czy w związku z nabyciem dworku w okolicach Kołbieli zamierza się Pani wyprowadzić z naszego osiedla?

ŻP: Tego jeszcze nie wiem… Życie pisze scenariusze

MGA: Prowadzi Pani szeroko zakrojoną działalność społeczną, co uważa Pani za swój największy sukces?

ŻP: Jeśli chodzi o Fundację „Stań na nogi” – sukcesem są uśmiechy i radość dzieci, które uczestniczyły i uczestniczą w zajęciach. Dzieci i pobudzanie ich kreatywności to szansa dla „mądrej przyszłości”, którą będą tworzyć.
Sukcesem dla mnie jest realizowanie się w tym co robię na planie zawodowym, rodzinnym, osobistym, społecznym w zgodzie ze sobą i z moimi wartościami. Sukcesem jest również wspieranie innych do rozwoju, inspirowanie ich do działania, pokonywania trudności i nabywania wiary we własne możliwości. Szczególnie bliskie są mi grupy/kluby kobiece, pobudzanie przedsiębiorczości kobiet ponieważ wierzę.

MGA: Bardzo dziękuję za rozmowę!



2 komentarze:

  1. Pani Żaneta ma rację - Anin, to obecnie skupisko domów, a nie wspólnota. To społeczne, ogólnopolskie zjawisko naszych czasów - korporacji i 'wyścigu szczurów"
    Przed wojną, aninian łączyło KASYNO, Po wojnie, wspólna walka z trudnościami bytu codziennego. Obecnie - nic:) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, to prawda. A płoty coraz szczelniejsze...

      Usuń