czwartek, 13 listopada 2014

Kot szuka domu - pilne!


W lecznicy weterynaryjnej państwa Iwony i Piotra Chodorków przebywa bezdomny mniej więcej czteromiesięczny kociak, który pilnie poszukuje kochających ludzi. Państwo Chodorkowie chcieliby, aby został w Aninie i proponują darmowy serwis medyczny dla kotka. Może ktoś z Was zechce go przygarnąć? 


Zdjęcie jest mylące, kot zmrużył oczy z powodu błysku flesza. Telefon do lecznicy: 22 812 64 33. 

mga

czwartek, 6 listopada 2014

Nowa książka o Aninie

Z radością informujemy o nowej, zakończonej sukcesem, inicjatywie Oddziału Anin Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, jaką jest wydanie książki Jana Czerniawskiego "Wokół Anina". 

Jan Czerniawski zajmuje się historią Anina i Wawra nie od dziś, mieliśmy okazję czytać jego książki, jak chociażby "Wawer. Korzenie i współczesność" czy rozliczne artykuły w MNA. 


  
Jan Czerniawski, częstuje nas w swym zbiorze felietonów poświęconych Aninowi daniem wybornym. Mieszkając tu urodzenia, zna nasze osiedle i opisuje je z wielu różnych perspektyw: historycznej, geograficznej, socjologicznej, obyczajowej wreszcie. Króciutkie felietony, ukazujące rozmaite aspekty anińskiej ponad stuletniej już historii, są niczym maleńkie ciasteczka, które kuszą, finezyjnie ułożone na eleganckiej tacy.
Mamy tu genezę Anina, wspomnienie Anny i Ksawerego Branickich, którym zawdzięczamy powstanie naszego osiedla, jego nazwę i strukturę, mamy wspomnienie sławnych aninian – Gałczyńskiego, Tuwima, Jaroszewicza. Autor poszukuje śladów Ossendowskiego,  Piłsudskiego i Tyrmanda. Cytuje większe i mniejsze dzieła literackie, których autorzy, w tym niżej podpisana, zachwyceni Aninem, tu właśnie umieścili akcję swych utworów.
Czytelnik znajdzie w zbiorze reminiscencje zdarzeń historycznych i próby ukazania codzienności, jak chociażby spacer przedwojenną ulicą V Poprzeczną z jej sklepikami, straganami i warsztatami. Nowi aninianie dowiedzą się, gdzie kiedyś znajdowała się poczta,  gdzie stało Kasyno, restauracja prowadzona przez rodzinę Wiwegerów, serce ówczesnego życia towarzyskiego Anina. Nieoczekiwanie też trafią na opisy krajobrazu z finałową apostrofą do… brzozy! Żmudna praca historyka serwuje nam wiedzę niebanalną, również o tym, co zawdzięczamy wodzowi III Rzeszy. Warto to sprawdzić!   

Spotkanie z Janem Czerniawskim i promocja książki odbędą się 28 listopada o godzinie 17:30 w filii Anin WCK (dawniej Klub Kultury Anin) przy ul. V Poprzecznej 13. Serdecznie zapraszamy!

Jednocześnie Oddział Anin TPW serdecznie dziękuje Pani Jolancie Koczorowskiej, burmistrzowi dzielnicy Wawer, za objęcie patronatem tego wydawnictwa oraz wsparcie finansowe!  

mga

środa, 5 listopada 2014

Czwarte urodziny OSiR Wawer!

To już cztery lata, kto by pomyślał! A pamięta się jeszcze chaszcze na pustym placu za Borowikiem. Potem budowano go bardzo długo i nie bez problemów. Tymczasem nasz basen 15 listopada świętuje właśnie czwarte urodziny.
  

Wybierzcie się na basen i weźcie udział w urodzinowych aktywnościach! 


mga

niedziela, 2 listopada 2014

Maciek Adamczyk - Kolej na Wawer

- Maciek, udało mi się zdobyć dla was jeszcze dwa bilety na przejazd zabytkowym pociągiem z okazji otwarcia Wawerskiego Centrum Kultury! – krzyknęła Mama już od progu. Sposób, w jaki to powiedziała wskazywał, że była z siebie bardzo dumna.
Dzięki temu jednemu zdaniu dowiedziałem się, że jeszcze istnieją sprawne lokomotywy parowe, że jest coś takiego jak Wawerskie Centrum Kultury, oraz jakie mam plany na niedzielne popołudnie. Sposób w jaki to powiedziała pozwalał na tylko jedną poprawną reakcję. – O, ale super. Dzięki mamo!

W niedzielę, 26 października 2014 roku o godzinie 13:45, wraz z moją piękną dziewczyną Sarą, weszliśmy na peron w Falenicy. O 13:46 pomyślałem: 
– Dzieci, blee! 

Na peronie aż roiło się od dzieciaków nerwowo rozglądających się w poszukiwaniu „starej ciuchci” i pałaszujących smakołyki przygotowane przez Stację Falenica. 
- Co ja tu robię? Jest niedzielne popołudnie, w telewizji aż roi się od piłki nożnej, a ja marznę na peronie czekając na…

Pociąg podczas postoju na stacji Warszawa Gdańska

Tę myśl przerwał doniosły pisk. Maszynista dawał znać, że zbliża się do stacji. Gdy tylko dojrzałem pierwsze kłęby dymu radośnie buchające z komina moje wewnętrzne dziecko dało o sobie znać. Nagle wszyscy przenieśliśmy się na dziki zachód. Kobiety miały włosy upięte w koki, suknie na drucianym stelażu i pełno koronek. Mężczyźni w kowbojskich kapeluszach, w butach z ostrogami, z rewolwerami u pasa. Napady rabunkowe, lassa i Indianie. Ech…

Mieliśmy miejsca w drugiej klasie. Naprzeciwko usiadł pięcioletni Adaś z rodzicami, który w przerwie między robieniem sobie selfie zadawał setki pytań. Jedno dotyczyło pójścia do przodu  celem spojrzenia na lokomotywę. Ku mojej uciesze prośba została rozpatrzona pozytywnie.

Wreszcie mogłem spokojnie się rozejrzeć. Na pierwszy rzut oka było dużo czyściej niż we współczesnych pociągach. Po drugie – ruszyliśmy punktualnie. Po trzecie – siedzenia. Profilowano je chyba pod kobiety z ogromnym stelażem, bo nie sposób się na nich wygodnie usadowić. W otwartym przedziale było szesnaście miejsc, dwie lampy, dwa wywietrzniki, cztery śmietniczki i zero miejsca na bagaż.


Sara na tle pociągu
Adaś wrócił. I stało się coś zaskakującego. Opowiadając mamie czego się dowiedział oznajmił, że lokomotywa z tenderem ważą ok 150 ton. Nie miałem pojęcia co to jest tender. Adaś wiedział. Gdyby to było finałowe pytanie w „Milionerach”, to bańkę, ku uciesze producentów zabawek i słodyczy, zgarnąłby pięcioletni Adaś! Nagle przestałem marudzić i zająłem się robieniem zdjęć.


Nasz pociąg nabiera wody na stacji Warszawa Gdańska

Spędziłem czas lepiej niż mogłem przypuszczać. Razem z Sarą bawiliśmy się przednio, widziałem ostatnią czynną lokomotywę parową i dowiedziałem się co to tender. 

Wawerskie Centrum Kultury uważam za otwarte!

PS. Tender – specjalny wagon do przewozu węgla i wody.

Maciek Adamczyk

piątek, 31 października 2014

Rok 2015 nie dla księdza Jana

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o malejących szansach na ustanowienie przez Sejm RP roku 2015 rokiem ks Jana Twardowskiego, o co usilnie starała się Aldona Kraus z racji przypadającej w przyszłym roku setnej rocznicy urodzin księdza-poety.

Dochodzą wieści, że największe szanse na patronat mają: Jan Paweł II z racji dziesiątej rocznicy śmierci, Jan Długosz (sześćsetlecie urodzin) oraz Teatr Narodowy (dwieście pięćdziesięciolecie założenia). Decyzja Komisji Kultury Sejmu RP zostanie ogłoszona w listopadzie.

Ale są i dobre wiadomości, przygotowania do kolejnego święta Jana w Aninie trwają! Według zapowiedzi Aldony Kraus odbędzie się ono 11 czerwca 2015, o godzinie 18:00!

mga  

niedziela, 26 października 2014

Maria Chodorek - Mijają lata, kontakty trwają, czyli podwójny jubileusz szkoły średniej w Aninie

Jubileusz 70-cio lecia szkoły średniej w Aninie to dla naszego osiedla prawdziwe wydarzenie. Mieszka tu oraz w okolicy wiele rodzin, których dwa lub trzy pokolenia kształciły się w tej szkole. Kontakty koleżeńskie i towarzyskie od chwili odejścia ze szkoły trwają aż do dziś. Niektóre klasy spotykają się, aby świętować kolejne rocznice swojej matury. Przykładem może być klasa, która uzyskała świadectwo dojrzałości w 1951 roku (pierwszy rok dyrektora Wacława Krauzego) lub klasa maturalna z 1968 roku - pierwsza, która pełne cztery lata liceum uczyła się już przy Alpejskiej 16.  

Te przykłady można mnożyć, bo przyjaźnie i sympatie z czasów szkolnych są zwykle szczere i trwałe. Średnia szkoła w Aninie pierwotnie (1945 r.) otrzymała jako siedzibę pałacyk Więcka przy ulicy I Poprzecznej. Hol z kryształowym żyrandolem, dwie duże komnaty z kominkami na parterze, kręcone schody na piętro - a tam trzy lub cztery pokoje zamienione na klasy - jak zresztą te na parterze. Toalety w pewnej odległości od pałacyku, bliżej szosy (obecnie ulica Bronisława Czecha), a sekretariat, gabinet dyrektora i tym podobne pomieszczenia znalazły miejsce w mniej widocznych zakamarkach.



Pałacyk Więcka, elewacja od ulicy I Poprzecznej

Jaki pałacyk jest na zewnątrz - każdy widzi. Niestety, nie w środku, gdyż nie bywa udostępniany dla zwiedzających. Teraz, gdy wrócił w prywatne ręce, zadbano o jego wygląd, wyremontowano, z elewacji zniknęły ślady wojny.  

W 1954 roku szkoła średnia została przeniesiona do nowego budynku przy ulicy Michała Kajki, róg alei Odrodzenia. Potężne fundamenty (zaprojektowano tam schrony, o czym mieszkańcy pamiętają, choć niewielu je widziało), przepastne szatnie, duże klasy oraz drewniana klepka - były przedmiotem zazdrości innych placówek. Liceum Nr 26 (bez patrona) stanowiło tam wraz ze szkołą podstawową tzw. jedenastolatkę. 


SP 218 przy ul. Kajki


Ale robiło się coraz ciaśniej...

W 1964 roku - równo 50 lat temu czteroklasowe liceum rozpoczęło rok szkolny przy Alpejskiej. Nowy obiekt został przekazany szkole przez przedstawicieli W.O.W (Warszawski Okręg Wojskowy), który materialnie wspierał inicjatywę budowy szkoły i internatu. Liceum otrzymało wtedy patrona - przewodniczącego Społecznego Komitetu Budowy Szkół W.O.W, generała Henryka Jankowskiego - "Kuby". Obecnie szkoła planuje wprowadzenie klas o profilu wojskowym, co może stanowić strzał w dziesiątkę!


ZS 114 przy Alpejskiej


Tak więc 70-letnia szkoła średnia w Aninie wędrowała trochę po naszym osiedlu. Wciąż jednak może się pochwalić swoimi absolwentami i atmosferą! O kadrze, nauczycielach naszej szkoły krąży wiele różnych wspomnień. Ostatnio w Klubie Kultury wspominaliśmy Henryka Wierzchowskiego. 

20 października b.r. dyrektor obecnej szkoły - Magdalena Sitnicka zaprosiła grupę inicjatywną na spotkanie w sprawie zjazdu absolwentów planowanego na 6 czerwca 2015 roku. Następne spotkanie zaplanowano na 15 grudnia 2014 r. na godzinę 15:00. Odbędzie się również w budynku szkoły. 

Bliższe informacje na stronie szkoły.

Maria Chodorek

wtorek, 21 października 2014

Mirosław Perzyński o spotkaniu sąsiedzkim w WCK filia Anin

W dniu 20 października odbyło się spotkanie sąsiedzkie, jedno z sześciu, zaplanowanych przez Dział Promocji WCK dla każdej z jego filii. Celem tychże spotkań ma być przybliżenie działań danej filii, zapoznanie się z postulatami i życzeniami sąsiadów, a więc najbliższych uczestników życia kulturalnego i społecznego danego osiedla, a także stworzenie możliwości współpracy z grupami okolicznych mieszkańców.

W spotkaniu wzięło udział ponad dwudziestu uczestników, w tym przedstawiciele Rady Osiedla Anin, TPW Oddzial Anin, WCK-Anin, Dyrekcja SP 218, pracownicy OSiRu, dzierżawca Sali Parafialnej anińskiej parafii (dawniej kino Wrzos), pracownik Chaty z pomysłami oraz indywidualni mieszkańcy.

Zaczęto od braków i mankamentów. Jak można się było spodziewać, kluczowym był brak szerszej informacji odnośnie do działań kulturalnych. Brak miejsca na ogłoszenia to pięta achillesowa całej dzielnicy. Miały by je zrekompensować informacje u partnerów (sklepy, instytucje), społeczne tablice z ogłoszeniami, informacje elektroniczne to dodatkowo zakładka Wawerscy sąsiedzi na stronie WCK.

Mieszkańcy życzyli sobie więcej spotkań, na których mogliby składać swoje życzenia i wnioski. 

Kilku rodzicom marzą się poprawione ścieżki rowerowe, które wykorzystywane zostałyby dla lokalnych, a nie oficjalnych rajdów rowerowych, zakończonych wspólnym ogniskiem, bardzo chętnie w WCK Anin.

Postulowano przywrócenie bezpłatnych zajęć na basenie dla seniorów, wycieczki z przewodnikiem. Padły propozycje zainicjowania edukacji filmowej. Interesujące byłoby pozyskanie przestrzeni dawnego kina Wrzos, dysponującego 320 miejscami i dość pojemną sceną. Niestety, istotną przeszkodą, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, jest brak ogrzewania tej sali. Wykonanie takowego wiązałoby się z dość dużym kosztem. Kwestia środków finansowych przewijała się często w dyskusji.

Spotkania instytucji, inicjatywy sąsiedzkie, łączenie pokoleń, stworzenie bazy aktywnych sąsiadów, to również zgodne stwierdzenia, padające z ust dyskutantów.

Koronnym pomysłem, jaki padł podczas spotkania, było zorganizowanie Anińskiego Festiwalu Muzycznego (głównie muzyki organowej). Ambitny cel zainstalowania organów w anińskiej parafii zaczął już być realizowany, trwa zbiórka funduszy. Planowane organy swoją wielkością i możliwościami muzycznymi mają dorównywać tym z Oliwy czy Leżajska. 

Spotkanie zakończyło się seansem filmowym nowo powstałego w WCK Anin Kina za rogiem. To kameralna salka filmowa w budynku anińskiej placówki kultury dobrze komponująca się i odpowiadająca przynajmniej częściowym potrzebom mieszkańców naszej dzielnicy.

Mirosław Perzyński